Dawne nazwy topograficzne w Sarbinowie

 

Geografia nie zatrzymuje się wyłącznie na nazwach wsi i miast. Sięga głębiej, wkracza do wnętrza poszczególnych miejscowości. Po bliższym ich zbadaniu pokazuje się, że dane osiedle nie jest jednostką ostateczną i najprostszą, lecz że i ono z kolei dzieli się na drobniejsze cząstki mające swe nazwy. Nazwy te odnoszą się zwykle do bardzo niewielkich przestrzeni i znane są przeważnie szczupłej tylko ilości ludzi, najczęściej mieszkańcom danej wsi, przeważnie istnieją tylko w ustnym podaniu, nigdzie niezapisane. Sądzę, że zebranie ich ma znaczenie zarówno dla nauki geografii jak i dla historii. W niniejszym artykule spróbuje zatem opisać majątek Sarbinowo w pow. gostyńskim ze szczególnym uwzględnieniem nazw topograficznych.
Dobra sarbinowskie, 1325 ha, składają się z lasu i folwarków Sarbinowo i Przyborowo; o ostatnim nadal nie będziemy mówić. Las - 436 ha - ciągnie się we formie litery C, obejmując pola folwarku Sarbinowo od północy, zachodu i południa. Pola te stanowią jakby polanę wewnątrz lasu i tworzą z nim topograficzną całość, dlatego też będziemy je rozpatrywać razem z nim. W środku owej polany leży wieś Sarbinowo. Wybiegają z niej promienisto drogi na wszystkie strony. Do Karca i do Szurkowa prowadzą szosy. Z pozostałych najważniejsze są dwa szerokie trakty, wiodące przez las: jeden przez Dzięczynę do Ponieca (parafia) zwany drogą poniecką, drugi przez Sowiny do Bojanowa (droga bojanowska). Również przez lasy biegną drogi do Kawcza i do Ziemlina; tylko do Przyborowa jedzie się przez pola. Pola sarbiowskie dzielą się na dwa obszary: od północy, zachodu i południa, przylegając do lasu, leżą grunta folwarku; na wschód od wsi w stronę Przyborowa i Szurkowa - grunta włościańskie. Widzimy stąd, że Sarbinowo cechuje wielka prostota i jednolitość położenia: polana - ze wsią pośrodku - otoczona lasami z trzech stron. Pewnym naruszeniem tej jedności jest osada Włostki, leżąca na północnym krańcu polany, nad szosą do Karcą. Dziś folwarczek ten stanowi zupełną jedność gospodarczą z dobrami sarbinowskimi. W przeszłości nie zawsze jednak tak być musiało, czego śladem choćby odrębna, niezależna numeracja przyległych do Włostek pól na mapach gospodarczych.
Okolica Sarbinowa jest płaska jak stół, pozbawiona rzek i jezior, ale zarazem wilgotna, z obfitością wody zaskórnej, nie mającej odpływu z powodu braku spadu. Z wilgocią toczono zawsze walkę, dawniej za pomocą sieci rowów, później drenów, przy czym główny rów osuszający uchodzi do kanału zw. Masłówką. Kanał ten powstaje z połączenia kilku rowów, ściągających wodę ze Sarbinowa, którego granicę tworzy z lasem maj. Kawcze i płynie dalej na zachód, aby pod Rawiczem wkroczyć do Niemiec. Do Masłówki uchodzi także drugi rów, mający osuszać las. Mimo tych urządzeń osuszających pola sąsiadujące z Masłówką i południowa część lasu jest bardzo wilgotna. Pełno tam podmokłych łączek, które z wiosną stają pod wodą, a drogi stają się grząskie; w wielu miejscach udaje się tylko olszyna; las czyni wrażenie wysychającego bagna. Na ten charakter wskazują też ludowe nazwy poszczególnych łąk i pól. Przeciwny stan panuje w północnej części Sarbinowa po obu stronach drogi do Karca. Tam nie tylko nie ma wilgoci, ale jest za sucho i z wiosną wiatr pędzi tumany piasku po świeżo obsianych polach, W ogóle stanowi Sarbinowo ze swą lichą glebą przykład zbyt posuniętej eksploatacji gruntów, typowy dla dzielnic zachodnich. Ziemie takie jak tu w innych dzielnicach byłyby pozostawione jako las lub jako pastwisko. Uprawa może się tu opłacać tylko przy bardzo wysokiej kulturze i wysokich cenach zboża, w dzisiejszych zaś czasach upadku rolnictwa ponowne zalesienie wydaje się jedynym wyjściem.
Większa część nazw topograficznych jest jeszcze ogólnie używana. Dla pewności objechałem cały las w towarzystwie emerytowanego robotnika, Wojciechowskiego, który jako urodzony na miejscu i podeszły wiekiem, cieszy się autorytetem w tej dziedzinie. Potwierdził on znane już nazwy a oprócz tego dorzucił parę innych nieznanych ani mnie ani młodemu furmanowi. To by wskazywało, że niektóre nazwy jednak się zacierają w pamięci ludu.
Dalszym źródłem były stare mapy majątku, przede wszystkim „Mapa wsiów Sarbinowa i Przyborowa w Kreisie Krobskim leżących przez Drożyńskiego jeometrę J. K. Mości przysięgłego zmierzone w r. 1805 na. miarę magdeburską,,. Mapa ta daje niezmiernie ciekawy obraz majątku przed uwłaszczeniem włościan, natomiast co do nazw zawiera mniej więcej ich połowę, zresztą zgodnie ze stanem obecnym i z opowiadaniem Wojciechowskiego. Późniejsze mapy od połowy XIX wieku w ogóle nazw nie podają. By zatem ocalić od zagłady te ciekawe ślady przeszłości, umieściłem je przy sporządzaniu nowego planu leśnego przez Izbę Rolniczą.
Lecz przystąpmy do nazw samych.
Przegląd lasu zaczniemy od północnego wschodu, gdzie na pograniczu pól Sarbinowa, Przyborowa, Ziemlina i Karca znajduje się enklawa leśna przedstawiająca kwadrat o powierzchni około 25 ha. Wraz z przyległym polem sarbinowskim nazywana jest ogólnie Półtoras. Na pograniczu lasu są dwie łączki, każda ze stawkiem w środku. Podług Wojciechowskiego nazywają się one: Duży i Mały Półtoras. Mapa nazwy Półtoras nie podaje.


W celu odszukania następnych nazw musimy przenieść się w północno-zachodnią część lasu, którą przerzyna „droga poniecka". Najwygodniej użyć w tym celu szerokiej piaszczystej świerkami wysadzanej drogi, stanowiącej granicę między lasem sarbinowskim a karzeckim. Droga to dzisiaj mało ożywiona; dawniej musiało być inaczej, skoro na mapie z 1805 r. nazwana jest „traktem z Ponieca do Kobylina". Na półtora km przed Dzięczyną przecina ją inna droga usypana ze żwiru i stąd ogólnie „kisówką" zwana. W 1805 r. była to „droga z Krobi do Bojanowa". Na przecięciu tych dróg wznosi się kopiec blisko dwumetrowej wysokości. Oznacza on punkt graniczny lasów Sarbinowa, Karca i Dzięczyny, istny „Drei-Kaiser-Ecke" w miniaturze, Otóż cała-partia lasu przyległa do tych dróg nazywa się Wigliska. W szczególności nazwa ta odnosi się do dwóch łączek przy drodze ponieckiej: podług W. są to Duże i Małe Wigliska. Na mapie z 1805 r. znajdujemy przy owym kopcu granicznym budynki i napis: „Gościniec Wigliska". Okazuje się, że przed 130 laty wznosiła się tu, na przecięciu dwóch ważnych traktów, karczma. Dziś po karczmie nie ma śladu, pozostała tylko nazwa rozciągnięta na przyległą część lasu. Stary W. nie słyszał nic o karczmie, wskazał natomiast niedaleko od niej miejsce, gdzie miała znajdować się leśniczówka zwana Kobylonką. O leśniczówce tej ani mapa, ani współcześni nic nie wiedzą. Również nie ma na mapie nazwy Czerwony Kałek, którym ludność zwie pobliską łączkę, rzekomo od rudego koloru wody w małym3 stawku.
Między drogą poniecka a drogą bojanowską znajdujemy Plewinę i Długi Kierz a na południe od ostatniej drogi, nad polem, Kornatkę. Nazwy te istnieją na mapie 1805 r., przy czym Plewina i Kornatka znane są już tylko przez starego W.
Przekroczywszy drogę bojanowską wchodzimy na południe od niej w podmokłą partię lasu, jak łatwo stwierdzić na używanych nazwach. Przez środek, od drogi bojanowskiej aż prawie do Masłówki, ciągnie się z północy na południe na długości przeszło kilometra olbrzymie bardzo liche pastwisko, zw. Żabiak. środkiem biegnie ów wspomniany rów, osuszający las. Mimo tego rowu, południowa część pastwiska zamienia się z wiosną na mokradło. Przedsiębrane kilkakrotnie próby zalesienia tego rozległego nieużytku dały tylko częściowe wyniki. W połowie Żabiaka, wśród zupełnej płaszczyzny, wznosi się coś w rodzaju szerokiego, spłaszczonego kopca dwumetrowej wysokości, porosłego trawą; pochodzenie jego nie jest wiadome.


Najobficiej występują nazwy w południowej części lasu, wzdłuż Masłówki. Szereg ich zaczyna mała, kwaśna łączka, częściowo zadrzewiona (ciekawe okazy jałowca i karłowatej sosny) zw. Koni Bród. Wojciechowski tak tłumaczy tę nazwę: „za dawnych czasów chłopi musieli cały dzień pracować swymi końmi dla dworu. Na noc konie puszczano do lasu na pastwisko. Na tej łące stała woda i konie w niej brodziły..." W opowiadaniu tym tkwią wspomnienia czasów bardzo dawnych, mianowicie pańszczyzny, pierwotnej gospodarki (dziś konie spędzają noc w stajni), wreszcie wyższego poziomu wody. Dalsze łąki leżą wzdłuż Masłówki i jej odnóg; zwą się, idąc od zachodu na wschód: Kąty, Nowa Łąka, Łowisko, Paproć, Kopanina, Piekło. Nazwy używane jeszcze dziś i z wyjątkiem N. Łąki, Paproci i Piekła uwidocznione na mapie. Nazwę Kąty tłumaczy rzut oka na mapę; granica majątku tworzy tu narożnik, wciśnięty między las kawecki a las sowiński. Bagniste to ustronie, porośnięte kwaśnymi trawami i karłowatym lasem, przypomina bardziej Polesie niż Wielkopolskę. Na Łowisku wpada do Masłówki główny rów, osuszający pola. Nazwa, podług W., pochodzi stąd, że był tu staw, w którym łowiono ryby. Nazwę następnej łąki W. wywodzi poprostu od paproci, które rzeczywiście gęsto na niej rosną. Ostatnia w ich szeregu jest Kopanina. Wyraz ten odnosi się do większego obszaru, bo do dwóch łąk w lesie - podług W. Kopaniny Dużej i Kopaniny Małej
- a poza tym, podobnie jak przy Półtorasie, do przyległego pola. Niedaleko w lesie jest mała łączka, zw. Piekłem. Przy drodze do Kawcza ślady po drugiej leśniczówce. Na skraju lasu stawek zw. Świni dół. Podobnie jak przy Konim Brodzie przymiotniki brzmią: „koni" i „świni", a nie „koński" i „świński". Na polu pod lasem, obok drogi Sarbinowo - Kawcze, stoi najgrubszy dąb w powiecie (obwód 5,75 m).
Oprócz boru mają także i niektóre pola osobne nazwy Tyczy się to głównie pól niewielkich, o których można przypuszczać, że były dawniej łąką lub częścią lasu, nie spotyka się natomiast nazw przy polach obszernych, będących od dawna pod pługiem i w kulturze. Cztery pola w południowej części majątku mają nazwy następujące: Gołębnik - pole piaszczysto-żwirowate, słynne z nieurodzajności, Kał - jak zwykle przy takich nazwach - pole podmokłe, na którem w okresie dobrej konjunktury forsowano pszenicę, a które obecnie służy za kapuśnik i szybko wraca do stanu łąki, Boreczki i Rogoźnia, których nazwy także świadczą o leśnem ich pochodzeniu.
Wreszcie jeden z rowów, mianowicie wychodzący w pole koło szkoły, nazywa się Babi rów. Na tym kończy się szereg znanych mi nazw topograficznych w Sarbinowie.


Roman Władysław Czartoryski
"Dawne nazwy topograficzne w Sarbinowie"
Kronika Gostyńska
Tom X, nr 6 (104)
Gostyń, dnia 1 czerwca 1939

 

Stronę odwiedziło 163523 osób.
realizacja 2011: studio fabryka